Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ramki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ramki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Aleks

Przedstawiam Wam dziś kogoś bardzo wyjątkowego... Praca stanowi inspirację na wyzwanie Sklepiku na Strychu.

Today I would like to introduce someone special to you. This project was made as my inspiration for Sklepik na Strychu.






Dziękuję za odwiedziny / Thank you for stopping by

poniedziałek, 19 maja 2014

Parawanik

Kto z Was miał przyjemność uczestniczenia w warsztatach online z Enczą zorganizowanych przez Scrap Butik? Przyznaję, że sama świetnie się bawiłam, jednak długo nie mogłam się zebrać, by wykonać zdjęcia pracy. W końcu jednak mogę zaprezentować mój parawanik.







Pozdrawiam cieplutko

środa, 23 listopada 2011

Ach, śpij kochanie

Witajcie. Długo zastanawiałam się nad dzisiejszym postem. Na blogach zrobiło się kolorowo od bożonarodzeniowych kartek i ozdób, więc ja postanowiłam na chwilę wstrzymać czas i wykonałam jesienną ramkę. Miałam w zamyśle stworzenie LO, lecz ze względu na to, że preferuję mniejsze formy, skończyło się na tym, że z wywołanego zdjęcia i przygotowanych materiałów powstało papierowe wspomnienie listopadowego spaceru przy zachodzącym słońcu. Na przygotowaną bazę nakleiłam papier Authentique z serii Glowing, częściowo wycięty wykrojnikiem Scallops  z serii Sizzix On The Edge.. Dodałam tag, kilka innych wycinanek, wykonany przy pomocy stempli Artemio motyw jesiennych kwiatów. Całość ozdobiłam m.in. ćwiekami, brokatem i epoksydowymi guziczkami, a następnie, by uzyskać efekt przestrzenności, skleiłam przy pomocy pianki 3D. A wracając do świąt, to czy nie uważacie, że taka ramka to wyśmienity prezent dla ojca lub dziadków dziecka? Po więcej szczegółów dotyczących wykorzystanych materiałów zapraszam tu na bloga Kreatywnego Zakątka.






Pozdrawiam ciepło i dziękuję za odwiedziny

sobota, 3 września 2011

Małżeństwo to podróż

Piękne i nastrojowe zdjęcie dostałam do "obróbki". Miło mi się pracowało z tą parą, mimo że ich nie znam osobiście. Jakoś smutno mi się zrobiło, może m.in. dlatego, że rama odfrunęła już ode mnie? W roli głównej te same papiery, co ostatnio - zakochana jestem w nich po uszy. Cytat po angielsku, gdyż nie pokusiłam się o tłumaczenie. Nigdy nie wiem, co ze słowem "destination" począć - nie ma chyba ładnego polskiego odpowiednika. Znów trochę znęcania się nad papierem, farbowane i pociągnięte preparatem crackle trybiki, różyczki, kilka śrubkowych ćwieków i powycinanych baloników. Do tego pasujący tematycznie stempelek, który dotarł pocztą na ostatnią chwilę. Wszystko to w głębokiej czarnej ramie.






Życzę wszystkim miłego weekendu.

środa, 31 sierpnia 2011

Tryptyk rodzinny

Dawno mnie tu nie było. Okoliczności rodzinne niestety na to nie pozwalały. Mimo zmęczenia i wielu obowiązków na głowie, dziś wieczorem zasiadłam do ozdobienia niedzielnych zakupów. A wszystkiemu "winne" przemiany w kuchni - od niedawna wisi nowa firanka, storczyki otrzymały białe, wykończone koronką osłonki, więc jasne ramki na zdjęcia będą idealne do kompletu. Trochę znęcania się nad kartką ze starej niechcianej książki - kąpiele w kawie zbożowej, ugniatanie, tuszowanie, malowanie kremową akrylówka. Do tego kilka przeszyć i to na tyle. Papiery takie cudowne, że same wycięte z nich elementy tworzą miłą dla oczu ozdobę. Niestety forma niezbyt przestrzenna, ale chciałam umieścić fotki za szybką, bo będą wisiały tuż nad czajnikiem :)










Ależ zimno się zrobiło! Mimo późnej pory, czeka mnie jeszcze wyjście na spacer z psem. A w ogóle, ze względu na bardzo jesienną aurę, mi się do tego nie spieszy.

piątek, 12 sierpnia 2011

Patchworkowy błękit

Zrobiłam sobie mały prezent. A właściwie to duży, bo w sumie, spośród moich dotychczasowych scrapków ten jest największy. Sam obrazek ma 39 cm x 49 cm, a do tego jeszcze passe partout i rama. W ruch poszła maszyna do szycia. A że ostatnio mi jej brakowało, to zrobiłam patchwork, by pojawiło się dużo nici. Kolorki cudne. Moje ukochane błękity i do tego sympatyczna sentencja. Całość w brązowej ramie - kolejnej, która przeczekała kilka lat na swoją odsłonę, do tego ze zbitą szybką, którą będę musiała zamówić, ale teraz mam przynajmniej motywację. I ozdoba na komodę gotowa.



Moje szaleństwo zmieniania wystroju domu trwa, więc pewnie pojawi się jeszcze kilka ram i innych przerobionych drobiazgów. Tymczasem sentencja - nie tylko na dzisiaj:
"Dance as though no one is watching you, Love as though you have never been hurt before, Sing as though no one can hear you, Live as though heaven is on earth".

wtorek, 2 sierpnia 2011

No i po weselu

Jeszcze niedawno tak czekalam na wyjazd, a ten już zbliża się ku końcowi. Jutro wracam do Polski. Mogę pokazać pamiątkę ślubną (biała rama plus kartka), którą oprócz grafiki polskiego autorstwa oraz tłumaczonej na angielski poezji otrzymali moi przyjaciele. Fotki robione "na wariata" oczywiście tuż przed wyjazdem - słaba bowiem ze mnie organizatorka czasu...








Do usłyszenia z Polski...

piątek, 15 lipca 2011

Landrynkowo w ramce

Cukierkowo wyszło. Starałam się złagodzić landrynkowy efekt elementami ecru, lecz kolorystyka bazowego papieru mi na to nie pozwoliła. Ale w końcu, czyż miłość nie jest słodka? W białej ramie czarno-białe zdjęcie na kilku warstwach papieru. Przeszycia, gnieciuchy z bordowymi ćwiekami, motyle i nieco mikrokulek. W komplecie równie słodka kartelucha.







Słodkie pozdrowienia dla wszystkich
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...