Podczas deszczowej niedzieli wybrałam się do gdańskiego Centrum Hewelianum, gdzie odbywa się wystawa "Świat Zmysłów". Najbardziej utkwiło mi w pamięci, czym jest chiralność. Nie będę wdawać się w wykład na temat zjawisk chemicznych, więc jeśli ktoś ma ochotę, to sobie "wygugla". Generalnie zaciekawiło mnie, że istnieją w przyrodzie "prawe" i "lewe" cząsteczki, czyli lustrzane odbicia. I tak na przykład, w zależności od tego, czy niuchamy "prawą" czy "lewą" cząsteczkę wyczujemy kminek albo miętę, cytrynę albo pomarańczę. Więcej informacji nie przytoczę, bo chemia i fizyka to nie mój świat :) Lecz pozostając w klimacie symetrii i odbić lustrzanych, prezentuję zalterowane zwykłe sosnowe lustereczko (bawiłam się farbkami akrylowymi zwykłymi i perłowymi, różnymi preparatami do spękań, glimmer mistami, werniksem) i zgłaszam je na wyzwanie "Coś nowego"
Scrapki.pl. Generalnie ma ono przypominać spoglądającej w nie osóbce, że jest ona okey, taka jaka jest :) Bo czyż czasem zbyt wiele od siebie nie wymagamy?
Pozdrawiam i zmykam, bo baaardzo późno się zrobiło...